Ile razy słyszałeś, żeby iść do przodu i absolutnie nie obracać się za siebie? Mówią, że nie ma sensu wracać do przeszłości, której już nie zmienimy i w tym wypadku mają rację, bo nie mamy wpływu na wcześniejsze wydarzenia, nic już tam nie zmienimy, ale czasami, żeby ruszyć z miejsca, na przód, musimy wziąć rozbieg.

Dosłownie mówiąc, jeśli chcesz znaleźć w sobie siłę, żeby iść dalej, nie bój się zrobić dwóch, trzech kroków w tył. Nieraz warto jest popatrzeć przez ramię i przeanalizować drogę jaką przeszliśmy. Nie mówię, żebyś odwracał się zawsze, tak na pewno daleko nie zajdziesz. Absolutnie nie tkwij i nie żyj przeszłością, ale jeśli się trochę pogubiłeś i zboczyłeś ze ścieżki, którą zawsze podążałeś, nie bój się odnaleźć nowej. Jeśli potrzebujesz, cofnij się i sprawdź co tak naprawdę dawało Ci szczęście, a co sprawiało, że zamiast rozwijać skrzydła, leciałeś w dół, wtedy zobaczysz co jest dla Ciebie właściwe i co warto dalej pielęgnować, a co kategorycznie odrzucić. Wiem, że czasami bardzo ciężko jest odciąć się od pewnych rzeczy i pozwolić sobie odnaleźć te nowe, ale pamiętaj, że nic nie dzieje się bez przyczyny i w końcu wypracujesz swój kanon szczęścia, a kto wie, może wtedy przejrzysz na oczy, że dopiero teraz tak naprawdę zasmakowałeś  szczęścia.

Odnajdź rzeczy, które dają Ci motywację i tak zwanego kopa i dąż do stawiania sobie wyższych poprzeczek.

„Are you happy where you are? If not, then what are you waiting for?!”

 

Szczególnie pamiętajcie o tym w Nowym Roku! Tego właśnie Wam życzę.

 

Bluza: bonprix

Koronkowa bluzka: bonprix

Spódniczka: Handmade

Buty: Cropp

Torebka: Primark

 

Zdjęcia: Magdalena Depak Photography