Codzienna, luźna, ale z pazurem…

Sukienka to handmade. Nie mogłam uwierzyć kiedy w skrawkach materiałów znalazłam to cudo. Była nieskończona więc miałam ten zaszczyt żeby ją troszkę przerobić, coś podszyć, coś doszyć… i wyszło jak wyszło:) Teraz chyba należy do jednej z moich ulubionych 🙂

Cały outfit jest w stylu vintage.

Dajcie znać jak Wam się podoba 🙂

Aaa… jeśli macie jakieś pomysły na przyszłego posta, coś o czym chcielibyście przeczytać, zobaczyć, dowiedzieć się to śmiało piszcie!

Fotograf – Katarzyna G.