Jakoś nie mogłam się zebrać na dodanie tego posta, zwlekam z nim już od tygodnia, ale przy takiej mało wakacyjnej pogodzie strasznie się rozleniwiłam…

Co do stylizacji – sukienka, która jest jedną z moich perełek znalezionych i kupionych w lumpeksie za grosze; przede wszystkim jest bardzo wygodna, dziewczęca i z kwiatowym motywem, czyli to co lubię najbardziej:)

Jak już dobrze wiecie, butom na platformie nie potrafię odmówić, więc w mojej szafie znalazło się i miejsce dla tych sandałków.

Taki outfit mogliście już zobaczyć na kilku zdjęciach w poście z Grecji, ale jako, że nie mam zwyczaju kupować ciuchów „na raz” i mam rzeczy, które faworyzuję to postanowiłam, że poświęcę mu ten post:)